na derpesje, nerwice natręctw. w tym 2,5 roku będac na seroxacie czułam sie rewelacyjnie, tak naprawde poczułam ,że jestem chora od nawrotu , który nastąpił nieoczekiwanie( jak u kazdego prawie) 10 miesiecy temu. była zmiana leków, najpierw jedne, pozniej kolejne, mijały miesiace bez pozytywnego efektu leczenia, a ja w coraz gorszej formie, było tragicznie!!! leki wpływały nie miały żadnego wpływu lub miały negatywny, przeszło poł roku chodze na psychoterapie, poznałam tajniki tej choroby od
można podobać się Bogu. Wielu ludzi mówi dziś: „Nie wierzę w Boga. Najpierw udowodnij mi, że on istnieje, to uwierzę”. By móc doświadczyć Boga, Jego działania, mocy i wypełnienia się Jego słowa, musimy najpierw uwierzyć. Uwierzyć w to, że On istnieje i nagradza. Zanim przyjdziesz do Boga po zbawienie, musisz zatem uwierzyć, że On jest i może ci je dać. Wiara wykracza poza nasz fizyczny świat. Dzięki niej dotykamy tego, co niewidzialne dla naszych oczu. –
będziecie święci, ale dążcie do tego :] Przynajmniej u mnie do czegoś takiego sprowadzała się nauka Kościoła, teraz jest podobnie, ale zobaczymy. Czcze boga, lecz jestem świadomy, że On istnieje tylko w mojej głowie. Czcze boga, lecz jestem świadomy, że On istnieje tylko w mojej głowie. Jeżeli jesteś racjinalistą i nie wierzysz w Boga kup Arcana numer 88, przeczytaj artykuł astrofizyka o życiu na ziemi. Jeżeli wydawało Ci się, że Bóg jest tylko w Twojej głowie po przeczytaniu tego artykułu
szukają. Reklamy na tej stronie sprzedawane s? przez widget z AdTaily. No to i ja dorzucę swoje trzy grosze. Kiedyś bardzo mi pomagała wiara, czego nie potrafiłem sobie wytłumaczyć albo nie chciałem tłumaczyłem sobie, że Bóg tak chce i jakoś mnie podtrzymywało to na duchu. Wiele razy miałem chwile słabości i jedynie zwykły rachunek mnie utrzymywał przy życiu, bowiem lepiej było cierpieć przez całe życie niż być potępionym na wieczność. Ostatnio bardzo krucho u mnie z religią, ale nie na tyle,
że w ogóle się zachował: siostry (klauzurowe!) przez lata nagrywały te kazan ia na magnetofonie kasetowym. Ponadto jest to świetna okazja, aby się przekonać, na czym polegał fenomen Tischnera kaznodziei. prowadzi swoich słuchaczy w głąb scen z Ewangelii, idei f ranciszkańskich, doświadczenia mistyków, a także wielkich tematów filozoficznych. daje możliwość zobaczenia Tischnera w kościele, na ambonie – w roli, która była dlań ważniejsza niż rola p ublicysty. Copyright © 2000-2009 Bauer-Weltbild
szukają. Reklamy na tej stronie sprzedawane s? przez widget z AdTaily. No to i ja dorzucę swoje trzy grosze. Kiedyś bardzo mi pomagała wiara, czego nie potrafiłem sobie wytłumaczyć albo nie chciałem tłumaczyłem sobie, że Bóg tak chce i jakoś mnie podtrzymywało to na duchu. Wiele razy miałem chwile słabości i jedynie zwykły rachunek mnie utrzymywał przy życiu, bowiem lepiej było cierpieć przez całe życie niż być potępionym na wieczność. Ostatnio bardzo krucho u mnie z religią, ale nie na tyle,
dla mnie obowiązek do końca życia. Fakt, że w każdej religii tak jest, ale nie czuję tego, że Kościół zwalnia z obowiązków religijnych w różnych przypadkach. Ciągłe wymaganie, stawianie poprzeczki coraz wyżej; modlić się coraz lepiej, głębiej. Jak w pralce, która im dłużej pierze, tym wykonuje więcej obrotów na minutę, zero odpoczynku. A co do miłosierdzia Bożego to zamiast je czuć, patrzę na tę drugą stronę- konsekwencje za popełnione grzechy. Nie umiałem i nie umiem do tej pory rozeznać
żebym ten strach przed potępieniem przełamać, chociaż nieraz mam ochotę rzucić to wszystko i "ulżyć" sobie. W każdym razie coraz trudniej jest mi wybrać się do kościoła, nie modliłem się też dawno i nie chodzi mi tutaj o "odwaleniu" pacierza tylko takiej głębszej. W sumie wczoraj byłem na krótką chwilę w kościele prosić Boga o szybką i godną śmierć dla osoby, która męczyła się już ponad pół roku. W zasadzie przez to, że zaprzestałem głębokiej praktyki, a nawet jakiejkolwiek,
Wiara zatem to zaufanie Bogu i Jego Słowu, że jest prawdziwe i że Bóg go dotrzyma. A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy. Słowo tłumaczone w naszych Bibliach jako pewność to gr. – oznaczające przede wszystkim substancję, istotę a także założenie, mniemanie, przeświadczenie, przekonanie o czymś. Wiara zatem jest tak pewnym, namacalnym, silnym przekonaniem, przeświadczeniem, jakby była substancją, czymś namacalnym. Nie wystarczy,