Chrystusa. Co jest ewangelią? Dobra nowina o Jezusie Chrystusie. Apostoł Paweł podaje nam podstawowe prawdy wchodzące w skład głoszonej przez niego Ewangelii w Liście do Rzymian i Koryntian. A nie napisano tego, że mu poczytano tylko ze względu na niego, ale ze względu na nas, którym ma to być poczytane i którzy wierzymy w tego, który wzbudził Jezusa, Pana naszego, z martwych, który został wydany za grzechy nasze i wzbudzony z martwych dla usprawiedliwienia naszego.
by wytworzyć w nas prawdziwą wiarę. Nie jakobyśmy byli zdolni pomyśleć coś sami z siebie i tylko z siebie, lecz zdolność nasza jest z Boga, Który też uzdolnił nas, abyśmy byli sługami nowego przymierza, nie litery, lecz ducha, bo litera zabija, duch zaś ożywia. Wiara jest zatem darem Bożym udzielonym temu, kto się upamiętał. Bóg wzywa grzesznika do upamiętania. W odpowiedzi na upamiętanie Bóg udziela mu zbawczej wiary, przez którą człowiek może zbliżyć się do Boga
nieprzewidywalnego prawa natury, które buduje cały wszechświat i zmienia go zgodnie z własną, niepojętą przez człowieka wolą. Dla największych religii monoteistycznych Bóg jest transcendentny wobec świata; wg niektórych świat jest tylko częścią Boga; wg jeszcze innych Bóg nie jest miłosierny i mamy jeszcze od groma przeróżnych innych konfiguracji cech boskich. (Uwaga, w artykule tym będę imię każdego boga pisał z dużej litery – ze zwykłego szacunku dla wyznawców. Mając pewne cechy Boga,
kościele ss. Klarysek w Starym Sączu w latach 1980– 1992. Jest to bardzo ciekawy dokument, już z samej tej racji, że w ogóle się zachował: siostry. Proste sytuacje (nie) do rozwiązania. Od wielu lat jesteśmy pytani o to, czy będziemy wydawać kolejne książki z kazaniami ks. W ostatnim czasie trafi ł do nas zbiór wyjątkowy, zawierający przeszło 70 kazań wygłoszonych przez niego w kościele ss. Klarysek w Starym Sączu w latach 1980– 1992. Jest to bardzo ciekawy dokument, już z samej tej racji,
sprawiło, że codziennie o tym myślę. Wypadało by wybrać się do spowiedzi. Szkoda, że my tych starań nie rozumiemy. Nie jest to jakiś zarzut, tylko po prostu piszę to z autopsji. Myślę, że gdyby nie nauka Kościoła, a raczej sposób jej przekazywania przez księży to tego perfekcjonizmu (w moim) przypadku byłoby mniej. Słuchanie, że człowiek ciągle musi zmieniać się na lepsze, pokonywać swoje słabości. Do tego to, że w wierze nie ma wakacji jak to jest w szkole czy pracy, sprawia, ze jest to
szukają. Reklamy na tej stronie sprzedawane s? przez widget z AdTaily. No to i ja dorzucę swoje trzy grosze. Kiedyś bardzo mi pomagała wiara, czego nie potrafiłem sobie wytłumaczyć albo nie chciałem tłumaczyłem sobie, że Bóg tak chce i jakoś mnie podtrzymywało to na duchu. Wiele razy miałem chwile słabości i jedynie zwykły rachunek mnie utrzymywał przy życiu, bowiem lepiej było cierpieć przez całe życie niż być potępionym na wieczność. Ostatnio bardzo krucho u mnie z religią, ale nie na tyle,
dla mnie obowiązek do końca życia. Fakt, że w każdej religii tak jest, ale nie czuję tego, że Kościół zwalnia z obowiązków religijnych w różnych przypadkach. Ciągłe wymaganie, stawianie poprzeczki coraz wyżej; modlić się coraz lepiej, głębiej. Jak w pralce, która im dłużej pierze, tym wykonuje więcej obrotów na minutę, zero odpoczynku. A co do miłosierdzia Bożego to zamiast je czuć, patrzę na tę drugą stronę- konsekwencje za popełnione grzechy. Nie umiałem i nie umiem do tej pory rozeznać
żebym ten strach przed potępieniem przełamać, chociaż nieraz mam ochotę rzucić to wszystko i "ulżyć" sobie. W każdym razie coraz trudniej jest mi wybrać się do kościoła, nie modliłem się też dawno i nie chodzi mi tutaj o "odwaleniu" pacierza tylko takiej głębszej. W sumie wczoraj byłem na krótką chwilę w kościele prosić Boga o szybką i godną śmierć dla osoby, która męczyła się już ponad pół roku. W zasadzie przez to, że zaprzestałem głębokiej praktyki, a nawet jakiejkolwiek,
Wiara zatem to zaufanie Bogu i Jego Słowu, że jest prawdziwe i że Bóg go dotrzyma. A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy. Słowo tłumaczone w naszych Bibliach jako pewność to gr. – oznaczające przede wszystkim substancję, istotę a także założenie, mniemanie, przeświadczenie, przekonanie o czymś. Wiara zatem jest tak pewnym, namacalnym, silnym przekonaniem, przeświadczeniem, jakby była substancją, czymś namacalnym. Nie wystarczy,